PTTK o/Kalisz

Koło Przewodnickie

XXXVI Kaliszobranie

Ponownie niemal półtorej setki uczestników stawiło się w sobotnie popołudnie 21 lipca, by pospacerować z kaliskimi przewodnikami PTTK w ramach XXXVI już edycji Kaliszobrania. Hasło spotkania brzmiało: Co widziała Babinka ?, a - z komentarzy przewodników - wynikało, że widziała ona wiele. Już w XIV w. przeglądały się w jej nurtach kościółek i szpital św. Ducha, zamek, baszty i mury ciągnące się wzdłuż kanału. Na początku wieku XIX namiestnik gen. Zajączek miał pomysł uczynienia z babinkowego bulwaru spacerowej promenady. Chyba nie do końca mu się to udało, bo wkrótce nad Babinką, w związku z gwałtownie rozwijającym się przemysłem, ulokowało się wiele fabryk. Przewodnicy gawędzili więc o tychże, takoż o pensjach dla dziewcząt z "dobrych" domów. Była też oczywiście historia niecodziennej nazwy tej odnogi Prosny i przeglądającej się w niej ulicy, było o mecenasie Parczewskim, o Chodyńskim i o dworcu autobusowym, było o przekupkach i budynku straży z Nowego Rynku, o publicznych obiektach społeczności żydowskiej i o… kaliskim kacie. W pobliżu ruiny klasycystycznej kamienicy uczestnicy zastanawiali się, czy rzeczywiście znajdowały się w niej koszary Godebskiego, nutkę nostalgii, zwłaszcza u panów wywołała informacja o funkcjonującym w pobliżu "domu uciech za zieloną bramą". Była wreszcie mowa o samym zasypaniu kanału i związanym z tym niemieckim barbarzyństwem, o jatkach, o zakładach usługowych - łaźniach, pralniach, zakładach fotograficznych czy aptekach. Podzieleni na trzy grupy uczestnicy w czasie niespełna kilometrowego spaceru wysłuchali od prowadzących: Andrzeja Matysiaka, Waldemara Pola i Piotra Sobolewskiego tyle informacji, że ich liczbą można by obdzielić w innych okolicznościach znacznie dłuższe spacery.

A już na samo zakończenie imprezy, stojących na wprost empirowego domu "pod aniołami" (pod Sławami raczej), jego były mieszkaniec - Łukasz Wolski, uraczył wiadomościami i pikantnymi czasem informacjami na temat tego arcyciekawego i nieco tajemniczego budynku i jego mieszkańców.

Tekst: Piotr Sobolewski
Zdjęcia: Łukasz Wolski