PTTK o/Kalisz

Koło Przewodnickie

XXXIII Kaliszobranie

Blisko 150 uczestników XXXIII edycji Kaliszobrania odbyło sobotę 21 kwietnia spacer szlakiem Architektury klasycystycznej i neoklasycystycznej w grodzie nad Prosną. Przewodnicy: Waldemar i Zbigniew Pol oraz Piotr Sobolewski opowiadali w jego trakcie o szczególnych warunkach sprzyjających przekształceniom urbanistycznym Kalisza w pierwszych latach Królestwa Kongresowego. O pozytywnej roli Namiestnika gen. Józefa Zajączka i Prezesa Komisji Wojewódzkiej - Józefa Radoszewskiego w tworzeniu nowego wizerunku miasta oraz działalności i zawiłych losach Sylwestra Szpilowskiego i Franciszka Reinsteina - twórców projektów zarówno z dziedziny urbanistyki jak i - przede wszystkim - architektury klasycystycznej. Ponad dwugodzinny spacer szlakiem obiektów - zarówno tych istniejących jak i tych, które już zniknęły z panoramy kaliskich ulic i placów rozpoczął się na tzw. warszawskim przedmieściu, przy którym stanęły m.in. fabryka Repphanów, okazałe domy czynszowe Puchalskiego i Przechadzkiego a wjeżdżających do miasta witała reprezentacyjna Rogatka Warszawska. Później, przy dzisiejszym placu Jana Pawła II gawęda dotyczyła właśnie nowatorskich przekształceń w układzie tej części miasta oraz gmachu Szkoły Wojewódzkiej (dziś liceum Asnyka), tzw. domu księży i, stojących tam niegdyś, budynku pierwszej poczty i tzw. domu pod filarami. Niewiele dalej, na placu św. Jozefa wypadł kolejny przystanek, na którym przyszło podziwiać małą perełkę architektury klasycystycznej - dzwonnicę oraz jeden z najbardziej reprezentacyjnych gmachów Kalisza - pałac Komisji Wojewódzkiej. Przewodnicy zwracali uwagę na charakterystyczne elementy budowli klasycystycznych: belkowania, gzymsy i dekoracyjne fryzy, naczółki z tympanonem, ryzality i pseudoryzality, okazałe portyki, pilastry czy boniowane ściany. Jeszcze wspomnienie o, istniejącym na placu, pałacu Weissów i oto "kaliszobrańcy" przeszli na Główny Rynek, gdzie onegdaj znalazły się klasycystyczne: pałac biskupi, kaplica grecka i odwach, a dziś honor budowli w tym stylu broni jedynie w pewnym sensie ratusz. Obok klasycystycznych zabudowań Korpusu Kadetów i ich sali musztry (dziś CKiS) spacerowicze wkroczyli na moment do parku, do którego wejścia od strony Alei Wolności strzeże budynek KTW - dawna kawiarnia Fȍerstera. Obecnie okrutnie obudowana i przekształcona (zniekształacona) - stąd jej klasycystycznej proweniencji trzeba było poszukać nieco dłużej. Przy obecnym, neoklasycystycznym, budynku teatru znów w ruch poszły stare ilustracje i umiejętności gawędziarskie przewodników, którzy musieli "odmalować" wizerunki pierwszego budynku teatralnego i, stojącej tuż obok, Rogatki Rypinkowskiej. Spacer Józefinką to niemal ciągły kontakt z budownictwem neoklasycystycznym - tzw. klasycyzujące pałace i kamienice czynszowe dominują w jej zabudowie do dziś. A ozdobą tego wizerunku jest klasycystyczny, monumentalny i wspaniały gmach Trybunału - majstersztyk mistrza Szpilowskiego. Przy takoż klasycystycznym moście Kamiennym, który (jeszcze) istnieje trzeba było opowiedzieć o złotonarożnym hotelu Polskim Woellfla, którego już nie ma, a którego budowa była chyba główną przyczyną zmiany warty na stanowisku architekta wojewódzkiego. Zrobiło się już późno, a przecież wypadałoby parę słów poświęcić obu kamienicom Weigta no i podejść jeszcze do rogatki wrocławskiej, gdzie opowieść o szpitalu św. Trójcy a przede wszystkim o dziejach samego budynku Rogatki stanowiła o dopełnieniu tematu tego pożytecznego spaceru.

Tekst: Piotr Sobolewski
Zdjęcia: Zbigniew Pol