PTTK o/Kalisz

Koło Przewodnickie

Wrzesień 2011

Po wakacyjnej przerwie spotkaliśmy się ponownie 12 września. Korzystając z uroków późnego lata udaliśmy się w "plener" - a konkretnie do dwóch dworów znajdujących się na południowych obrzeżach miasta. Najpierw obejrzeliśmy dość smętne pozostałości tętniącego niegdyś życiem obiektu w Sulisławicach. Jego początków należałoby szukać pod koniec XVIII w., kiedy właścicielem wsi była rodzina Węgierskich. Jednak lata największej świetności przypadają na okres "rządów" Alojzego Prospera Biernackiego, który nie dość, że rozbudował dwór to również zasłynął jako propagator nowoczesnego rolnictwa w naszym regionie - z płodozmianem włącznie. Nasi nowi przewodnicy - Ania Hadryś i Arek Skaruz pochwalili się zatem swoją wiedzą na temat XIX-wiecznych przemian agrarnych i historii dworu i rodziny Biernackich, słynnych gości i szczegółów architektury obiektu. Na szczęście niezmiennie malowniczy pozostał przydworski park a optymizmem trąciła wiadomość, że obecni właściciele dworu - rodzina Łączyńskich (spokrewniona z Biernackimi) ma poważne plany związane z restauracją obiektu. Oby...

To na co czekamy w związku z dworem sulisławickim dokonało się już w sąsiednim obiekcie - dworze i parku w Chotowie. Majątek ten ma również swoją bogatą, sięgającą połowy XVII w. historię związaną później m.in. rodzinami Rossowskich Wyganowskich, Węgierskich, Niemojewskich czy Lisieckich. Opowiedziała nam o niej kolejna debiutantka w naszym Kole - Małgosia Kubiak. Kupiona kilka lat temu przez kaliskiego biznesmena p. Krzyżaka ruina w krótkim czasie zamieniła się w tętniącą życiem rezydencję o charakterze mieszkalno-użytkowym. Gospodarz z dumą oprowadzał nas po kolejnych odrestaurowanych z pietyzmem i wiernie z oryginałem pomieszczeniach, opowiedział też o prowadzonej w obiekcie działalności gastronomiczno-hotelarskiej. W promieniach zachodzącego słońca pospacerowaliśmy i po chotowskim parku a po powrocie czekała nas jeszcze dodatkowa niespodzianka w postaci poczęstunku kawą konsumowanej w zabytkowych wnętrzach a przez to smakującej szczególnie. Nic dziwnego, że nasza wizyta przeciągnęła się sporo ponad planowany czas - a tematyka rozmów z gospodarzami dotyczyła nie tylko spraw przewodnickich.

Tekst: Piotr Sobolewski
Zdjęcia: Zbigniew Pol