PTTK o/Kalisz

Koło Przewodnickie

VIII Kaliszobranie

Po raz kolejny liczne, tym razem niemal dwustuosobowe, grono złaknionych wiedzy krajoznawczej o swoim mieście kaliszan, wzięło w ostatnią sobotę udział w Kaliszobraniu. To już ósma edycja tej coraz bardziej popularnej imprezy organizowanej przez kaliskie koło przewodników PTTK. Zbiegła się ona w czasie z obchodzonym akurat Światowym Dniem Turystyki. Uczestnicy spotkali się tym razem przy pomniku Ofiar Sierpnia 1914 r. przy ul. Podmiejskiej, gdzie inicjator i pomysłodawca imprezy - Piotr Sobolewski przybliżył zebranym wiedzę o tamtych tragicznych dla Kalisza dniach. Ponieważ jednak tematem wiodącym spotkania była Historia kaliskich Żydów, przeto dalszą część tego słonecznego popołudnia uczestnicy spędzili na pobliskim cmentarzu żydowskim. Tam w domu przedpogrzebowym wysłuchali niesłychanie zajmującej opowieści opiekunki tego obiektu - pani Haliny Marcinkowskiej. Było i o przybyciu Żydów do Kalisza w XII w. i o dalszej historii gminy żydowskiej aż do tragicznych lat II wojny światowej, o niezwykle ważnym i właściwie pionierskim na polskich ziemiach dokumencie regulującym zagadnienia egzystowania społeczności żydowskiej w mieście - wydanym w 1264 roku przez Bolesława Pobożnego Statucie Kaliskim, którego postanowienia sto lat później potwierdził i rozszerzył na cały obszar Rzeczypospolitej król Kazimierz Wielki. Było o długiej i burzliwej historii starego cmentarza żydowskiego na Nowym Świecie i o początkach nowego cmentarza. O bożnicach, mykwach, szkołach i szpitalu żydowskim w przedwojennym Kaliszu. Było wreszcie o wybitnych Żydach związanych z naszym miastem - rabinach: Gombinerze, Sabataju i - najwybitniejszym ze wszystkich - Lipszycu, o kantorach i kamieniarzach, o kupcach i przemysłowcach - Traubych, Flakowiczach, Szrajerach, poetach i żołnierzach (m.in. walczącym w szeregach AK Henryku Solniku - Zielińskim), wreszcie o najbardziej współczesnych - Baruchu Kolskim i Henryku Jedwabiu. Następnie zebrani zwiedzili ekspozycję w domu przedpogrzebowym, a wielu z nich nie ukrywało, że była to ich tu pierwsza wizyta. Później tłumek wyszedł na cmentarną polanę - tam pani Halina Marcinkowska wraz z przewodnikami - Waldemarem i Zbigniewem Pol oraz Stefanem Szymczakiem opowiedzieli o mało znanych aspektach życia codziennego Żydów, o ich zwyczajach i ceremoniach pogrzebowych oraz symbolice znaków na macewach by wreszcie powieść zebranych do najbardziej charakterystycznych fragmentów cmentarza. Największe zainteresowanie wzbudziły macewy ze starego cmentarza przeniesione tu z… kanału Rypinkowskiego, dwa pomniki pomordowanych Żydów (w tym jeden, przeniesiony tu wraz z ocalałymi macewami z Błaszek) i tablica poświęcona Henrykowi Jedwab oraz nagrobki - wśród nich rodziny Solników i - przede wszystkim - ohel rabina rabinów - Jechaskiela Lipszyca. W słowie podsumowującym ten pożyteczną lekcję Piotr Sobolewski stwierdził, że tak liczna obecność kaliszan na spotkaniu świadczy również o ich dumie z faktu, że przyszło im żyć w mieście o tak wspaniałej, wielonarodowej i wielowyznaniowej tradycji.

Następne, ostatnie już w tym roku Kaliszobranie odbędzie się 17 października - spotkanie, jak zwykle o 15.00, przed bramą cmentarza Miejskiego na Rogatce.

Uczestnicy Kaliszobrania przy pomniku Ofiar Sierpnia 1914 r.

W dawnym Domu Przedpogrzebowym obecnie Izbie Pamięci Żydów Kaliskich

Uczestnicy zapoznają się z Księgą Pamiatkową Żydów

Macewy służące do umocnienia brzegów kanału Rypinkowskiego wydobyte i przytwierdzone do płycin muru cmentarnego

Macewa z płaskorzeźbą złamanego drzewa symbolem przedwczesnej śmierci

Napisy wykonane w języku hebrajskim i polskim na macewie

Uczestnicy przy symbolicznym grobie Henryka Jedwabia

Wybudowany do połowy ohel rabina Jecheskiela Lipszyca zainteresował wszystkich

Ohel rabina Jeszajachu Weldfrejda zwanego cadykiem ze Zduńskiej Woli

Pamiątkowa fotografia uczestników 8. Kaliszobrania

Tekst: Piotr Sobolewski
Zdjęcia: Zbigniew Pol